Polityka na dzień przed wyborami samorządowymi. Czy Polacy zagłosują przeciwko Platformie?

Zarówno w dużych, jak i w mniejszych miastach, niemal na każdym kroku, zwykły przechodzień bombardowany jest w ostatnim czasie wyborczymi sloganami, które mają przykuć jego uwagę i przekonać do racji „jedynego słusznego” kandydata. To normalna sytuacja w przeddzień, mimo że dotyczą one samorządów, a nie najwyższych stanowisk w państwie.

Ranga wyborów samorządowych

Polityka w Polsce w ostatnim okresie, pełna jest przedwyborczych obietnic i deklaracji. Im bliższy jest dzień wyborów, tym polemika między ugrupowaniami staje się coraz bardziej agresywna, a walka o każdy głos intensywniejsza. Wbrew temu, co może się wydawać wybory samorządowe, mimo że dotyczą głównie powiatów, gmin i województw, mają dla rządzących i opozycji bardzo duże znaczenie strategiczne. Zwycięstwo w mniejszych jednostkach terytorialnych przekłada się bezpośrednio na poparcie w kolejnych wyborach parlamentarnych, bowiem elektorat należy budować od dołu. Dlatego właśnie, w ostatnim czasie, obietnice wyborcze skierowane są przede wszystkim do przedstawicieli wsi, mieszkańców małych miast, a oczywiście najbardziej zacięte walki toczą się o stolice poszczególnych wojewódzkie, a zwłaszcza o fotel prezydenta Warszawy.

Ostatni tydzień przed wyborami to spotkania, dyskusje i głośno komentowane debaty, jak ta pomiędzy Patrykiem Jakim a Rafałem Trzaskowskim – kandydatami na stanowisko prezydenta miasta stołecznego Warszawa, którzy reprezentują dwa skrajne obozy polityczne.

Kto ma przewagę w samorządzie ten zyskuje przewagę w państwie

Powyższe stwierdzenie jest jak najbardziej prawdziwe. To w ten właśnie sposób do władzy doszło Prawo i Sprawiedliwość. Jarosław Kaczyński swój elektorat budował w każdym, nawet najmniejszym, powiecie i gminie. Mimo że PiS nie wygrał w wielu dużych miastach, a na stanowiska prezydentów większych miast społeczeństwo wybrało opozycję, to jednak powiększająca się liczba zwolenników na najniższych szczeblach jednostek samorządowych, przyczyniła się do niemal totalnego zwycięstwa w wyborach parlamentarnych.

Dlatego właśnie w obecnych wyborach samorządowych, partie opozycji widzą swoją szansę na osłabienie dominacji ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego w Polsce. Faktycznie realną jest sytuacja, w której dokładnie te okręgi, które dały zwycięstwo PiS, przyczynią się do osłabienia tej pozycji, głównie przez umiejętną taktykę innych partii.

Najlepszym przykładem jest PSL, gdyż dla Polskiego Stronnictwa Ludowego zbliżające się wybory są szansą na powrót do władzy. ”Nowe PSL”, zepchnięte w ostatnich latach do opozycji, konsekwentnie prowadzi z rządzącymi wojnę podjazdową, wypominając każdą niespełnioną obietnicę złożoną przedstawicielom polskiej wsi. Tak naprawdę PSL ma o co walczyć, gdyż przedstawiciele wsi to głównie były elektorat Stronnictwa, a przedwyborcza kampania jest najlepszym czasem na osłabienie przeciwnika.